21.06.2011r
Po długich i bardzo intensywnych przygotowaniach, w końcu „nadejszła wyjątkowa chwila” wyjazd na Bobolice na zawody do Przemka. Pakujemy się do Cypiskowego autka i ruszamy!!! :D
Droga z Warszawy (410km) minęła szybko i bezproblemowo, podczas której omawialiśmy taktykę oraz podział obowiązków. ;)
Na miejsce dojechaliśmy około godziny 13tej i byliśmy pierwszą ekipą na łowisku. Oczywiście pierwszą rzeczą którą zrobiliśmy po przybyciu był toast złocistym napojem Bogów…. :mrgreen:

Pół godziny po nas na miejsce dojechał Przemek Bździuch na którego już nie mogliśmy się doczekać.

Powitanie było bardzo romantyczne… :P



Praktycznie od razu po przyjeździe zabraliśmy się za przygotowania stanowisk i ich oznaczanie. Dzięki temu cała robota zajęła nam niecałą godzinkę.

Przyjechał także Bartosz, nadworny kucharz i barman naszych zawodów. Rozstawił wielki namiot oraz stoliki pod przyszłą biesiadę. Codziennie każda z drużyn miała zapewniony obiad. Bartosz naprawdę się postarał, gdyż wszystkie obiadki były rewelacyjne, jak u mamy w domu. :)



Nie mogło oczywiście zabraknąć naszych banerków. Tutaj wielkie podziękowania dla AeSeF-a za błyskawiczne załatwienie dużego, pięknego banerka Naszego Kochanego Forum. :D







Niedługo potem przyjechały kolejne ekipy, był czas na powitania oraz wspólne zdjęcia…









Rozpoczęła się integracja... :mrgreen:





Kilka osób zafascynowanych pięknem wody nie wytrzymało do czwartku, i rozstawiło swój sprzęt aby chociaż powąchać kulkę czy też złapać nawet jakiegoś miśka…



Śmiechu było co niemiara… :mrgreen:



Ja i Cypisek również nie daliśmy rady czekać aż do następnego dnia, po czym momentalnie rozstawiliśmy swoje pody,a już chwilę potem nasze zestawy poleciały do wody.
Integracja w środę trwała do późnego wieczora, świeżutkie złociste piwko lało się strumieniami. :P
Pojawił się tajemniczy Kajman, który jak się później okazało był tajną bronią jednej z ekip… ;)







Więcej zdjęć z wieczornej integracji nie mam, gdyż ogarnęło mnie istne szaleństwo, entuzjazm wylewał mi się za kołnierz... :lol:

22.06.2011r

Od samego rana zjeżdżały się kolejne ekipy żądne wrażeń…
Po wyleczeniu porannego kaca, zabraliśmy się do pracy a konkretnie do rozstawienia „małego kramiku” Przemka.

Puchary dla zwycięzców poszły na pierwszy plan…



Czyż nie do twarzy temu Panu z nagrodą za największą rybkę zawodów? :D



Trzeba przyznać że ilość towaru, a także jego różnorodność robiła kolosalne wrażenie… :shock:





Wszystko można było obejrzeć, pomacać, powąchać a także uzyskać profesjonalną poradę od Przemka. Cały towar był w specjalnych – promocyjnych cenach przygotowanych tylko na czas zawodów. Chętnych nie brakowało, sam zaopatrzyłem się w kilka ekstra drobiazgów w tym zapasową igłę KORDY, dodatkowe ciężarki GRIPPA, Pellet haczykowy Pelzera, SPOMBA oraz kilka innych drobiazgów, które oczywiście wydały mi się niezbędne. Czekała też na mnie wędka Anacondy Power Carp którą zamówiłem u Przemka tydzień wcześniej. :D

W końcu nadszedł czas rozpoczęcia tego po co każdy zjawił się na Bobolicach…
W pierwszej kolejności mieliśmy oficjalne przywitanie oraz kilka spraw regulaminowo – organizacyjnych.



Zaraz potem długo wyczekiwane, upragnione losowanie stanowisk…





Z drżącą ręką Cypisek losuje dla nas stanowisko numer 11.



Na pierwszy rzut oka stanowisko dobre ale nie powalające. Co tam..najważniejsze że blisko do baru… :D



No i zaczęło się, ekipy momentalnie rozjeżdżały się na stanowiska. Mieliśmy dwie godziny na rozstawienie obozu, przygotowanie zanęt oraz sondowanie łowiska.
W pierwszej kolejności zabraliśmy się za rozbicie namiotu, gdyż na niebie pojawiły się bardzo niepokojące widoki, deszcz wisiał w powietrzu. :/

Tak wyglądał nasz obóz… ;)



A tak wyglądało nasze stanowisko… ;)



Na pierwszy ogień do wody poszły kule zanętowe z Method Mixu zawodniczego CDB wymieszanego z pelletem Halibutowym 16mm, 4mm oraz Tropic 26mm. Dodawaliśmy również w dużych ilościach pokruszone kulki w około 5 różnych smakach (min: Ananas Mainline, Squid, Sea, 007+Robin Red). Wszystko zostało zalane zalewami firmy SBS oraz Turbo Dipami Tropic. Kule zanętowe robiliśmy w dwóch kompozycjach smakowych (słodko i śmierdząco), tak aby jak najbardziej namieszać w główkach naszym karpiszonom. :D

Gotowe kule…





Po przygotowaniu około 50-70 kul zaczęliśmy nęcić przy użyciu Peta. Na początek nie oszczędzaliśmy i do wody poszła cała wcześniej przygotowana porcja kul. Dodatkowo każdy zestaw – ciężarek obklejaliśmy pastą Pelzera Scoopex lub Truskawka lub Halibut.

O 12tej nad całą wodą rozległ się potężny huk, Przemek dał sygnał do rozpoczęcia zawodów. :)

Zestawy poleciały do wody w oczekiwaniu na pierwsze branie.



Pierwsza rybka na macie pojawiła się po 3 godzinach i miała około 5kg. :D





Pierwszego dnia pomimo bardzo intensywnego nęcenia Method Mixem, porywających efektów nie mieliśmy, nasza pozycja oscylowała w okolicach 6-8 miejsca. Mimo wszystko nie poddawaliśmy się.

Przyjęlismy na naszym stanowisku pierwszych gości… ;)



W międzyczasie trafił się kolejny misiek około 5kg… :D



W ciągu całego pierwszego dnia zawodów pogoda nas nie rozpieszczała. Co około 30minut padał deszcz na zmianę z lekkim przejaśnieniem. Wszystkim bardzo mocno dawało się we znaki… :(
Wieczorem przy naszym stanowisku rozpętała się potężna impreza licząca około 8-10osób z olbrzymią ilością piwnych grzmotów i nie tylko. Tak zakończył się pierwszy dzień zawodów. :D

23.06.2011r

W nocy kilka razy zerwaliśmy się na równe nogi obudzeni przeraźliwym piskiem naszych centralek, kilka wagowych rybek powędrowało do worków karpiowych.

Poranne ważenie…





Długo zastanawiałem się czy nasza taktyka nęcenia Method Mixem jest wystarczająca, zdecydowałem w końcu że zaczynamy nęcić znacznie grubiej i do boju poszedł SPOMB.
Do wody leciał gruby Pellet Tropica 26mm, Halibut 20mm oraz kulki całe i pokruszone (16-20mm) w 5ciu smakach zalewane bardzo dużą ilością różnych zalew w tym SBSa oraz CDB. Na porannym nęceniu jednorazowo do wody poszło ok. 7kg karpiowego żarcia. Postawiliśmy wszystko na jedną kartę… :D ;)

Jak się później okazało zmiana taktyki nęcenia oraz dużo większa ilość wrzuconej zanęty okazała się strzałem w dziesiątkę. Na popołudniowym ważeniu mieliśmy kilka naprawde fajnych rybek… :D





Całe popołudnie mijało z padającym co chwila deszczem, jednak rybkom ewidentnie to nie przeszkadzało, wszystkie ekipy na naszym brzegu tego dnia odnotowało bardzo dużo brań i wiele pięknych, walecznych Bobolicznych karpii wylądowało na matach… :D













Drużyna Kajmana ewidentnie miała co robić…szok!!! :shock: :shock:



Kiedy rybki biorą, czas leci bardzo szybko, nim się zorientowaliśmy nastał nas wieczór, przyszła więc pora na kolejną integrację… :P





24.06.2011r

Nocka z piątku na sobotę do spokojnych nie należała, brania były średnio co godzinę, większość ryb niestety to były „Marianki” (karpie poniżej regulaminowych 3kg). Trafiło się jednak kilka miśków spełniających normę… :)





Po południu po kolejnym bardzo intensywnym nęceniu dopisało nam szczęście i prawie jednocześnie na macie znalazły się dwa piękne miśki ,które okazały się naszymi największymi rybami na tych zawodach.

Ważyły odpowiednio 8,30kg oraz 5,30kg. :D :D





Co około 2-3 godziny donęcaliśmy łowisko porcją 2-3 kg kulek I pelletów. Na wieczornym ważeniu plasowaliśmy się na 3 miejscu z przewagą zaledwie 3,5 kg nad ekipą z czwartego miejsca.

25.06.2011r – ostatnie godziny zawodów

W nocy z soboty na niedzielę dołowiliśmy jeszcze 13,5kg ryb co wydawało nam się wystarczającą ilością do utrzymania 3 miejsca. Jednak jak się później okazało, ekipa która była tuż za nami w nocy miała istne Eldorado!!! Złowili ponad 40kg co było dla nas szokiem… Do ostatnich godzin walczyliśmy, niestety do końca zawodów brań już nie mieliśmy. :(

Wybiła godzina 12ta i ponownie nad wodą rozległ się głośny huk. Zawody dobiegły końca.

Zakończenie zawodów

Po zawodach każda z ekip miała zaserwowany ostatni posiłek, pyszna grochóweczka znikała z tależy w mgnieniu oka. ;)



Nadszedł czas podsumowania zawodów…



- Ogółem złowiono 230 karpi

- Łączna masa złowionych ryb to 1059,8 kg

- Średnia waga ryby to 4,6 kg

- Największą rybą zawodów został karp 11,10 kg :!: :!: :)

- Amurów żadnych nie złowiono

Ogłoszenie zwycięzców oraz rozdanie nagród… :D



Pierwsze miejsce zajęła drużyna „ Team Kajman” czyli Krzysztof Czelej i Jacek Siernicki

45 ryb z łączną wagą 221,79 kg – GRATULACJE CHŁOPAKI!!! :D



Drugie miejsce zajęła drużyna Dariusz Kęsik, Tomasz Kowcun :D

29 ryb z łączną wagą 135,91 kg



Trzecie miejsce zajęła drużyna Rafał Różycki, Mariusz Domagała :D

24 ryby z łączną wagą 116,65 kg



Drużyna ta zdobyła równiez nagrodę za największą rybę zawodów – Karp o masie 11,10kg :D



Czwarte miejsce przypadło nam czyli Cypisek (Cyprian Gutkowski) i Przemo (Przemysław Piątek) – Team Sklep-Karpiowy.pl :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:

21 ryb z łączną wagą 91,79 kg



Piąte miejsce zajęła drużyna Dariusz i Piotr Miostkowscy oraz Dawid Kupis :D

15 ryb z łączną wagą 67,73 kg



Podsumowywując, całe zawody były świetnie zorganizowaną imprezą, dającą niepowtarzalną okazję do poznania wspaniałych ludzi, bez reszty oddanych swojej pasji jaką jest karpiarstwo. Wszystkie drużyny dały z siebie wszystko nie tracąc przy tym najważniejszych cech które łączą nas wszystkich – przyjaźń, solidarność oraz miłość do otaczającej nas przyrody. :D

Ze swojej strony chciałbym serdecznie podziękować Przemkowi Bździuchowi , wspaniałemu człowiekowi i przyjacielowi za perfekcyjną organizację zawodów. Dziękuję również w imieniu wszystkich laureatów za super nagrody. :D
Z niecierpliwością będe oczekiwał ogłoszenia zapisów na kolejną imprezę z cyklu Zawody o Puchar Sklep-Karpiowy.pl 2012r. :D

Na koniec chciałbym bardzo serdecznie podziękować mojemu serdecznemu koledze Cypiskowi za wspólny udział w zawodach. Były to jego pierwsze zawody, więc tym bardziej jestem pod dużym wrażeniem naszego wyniku. Jego wytrwałość i konsekwencja w dążeniu do celu motywowała mnie do jeszcze większego wysiłku. Bez ciebie nie byłoby 4 miejsca – Cypisek wielkie Dzięki :!: :!: :!: :D

Przemysław Piątek

Oferta tygodnia

Imperial Baits Jogger XL
Imperial Baits Jogger XXL
IB Jogger - szczegóły: - wykonane z wygodnego i miękkiego materiału przyjemnego dla ciała, - elastyczny ściągacz na nogawkach, - elastyczna taśma w pasie, - dwie boczne kieszenie, - haft "IB the art of Baits" na przodzie lewej nogawki, - haft...
171,00 zł 119,70 zł
Pokaż ofertę